środa, 4 września 2013

Fruczak - przedziwny zwierz

Kto by pomyślał, że niepozorna ćma drzemiąca na murze, potrafi zamienić się w tak niezwykłe stworzenie.


Zdjęcie zrobiłam z podziwu dla umiejętnego kamuflażu... Ale na drugi dzień ćma objawiła swój niecodzienny urok. Swoim pięknem, niezwykłym sposobem pożywiania się wzbudziła nasz zachwyt i dużo emocjo przy fotografowaniu jej.

 
Ten niezwykły gość (pojawił się pierwszy raz w naszym ogrodzie) to fruczak gołąbek. Ćma żerująca w dzień i to tylko na niektórych gatunkach kwiatów..


Z racji specyficznego sposobu zbierania pokarmu, fruczak jest porównywany do kolibra.


Owad ten osiąga do 7cm rozpiętości skrzydeł, ale największą uwagę przyciągało jego pomarańczowe ubarwienie widoczne w trakcie lotu.


wtorek, 16 lipca 2013

Pleszki

Na naszym podwórku po raz kolejny założyły gniazdo pleszki - tym razem pod dachem stodoły. Było je słychać i widać na podwórku, ale trudniej bylo sfotografować ptaka przy gnieździe. Ale ostatecznie udało się uwiecznić całą rodzinę.
Samczyka:


Samiczkę:


I młode, które od niedawna zaczęły wylatywać z rodzicami i ostatnio przeniosły się na gałęzie pobliskich drzew.


Młode pleszki są wciąż dokarmiane przez rodziców, dzięki czemu łatwo je zlokalizować poprzez nawoływania, które rozlegają się cały dzień wśród drzew.


Wężowisko

U naszych znajomych od dwóch lat mieszkają węże - zaskrońce i gniewosze. Podczas ostatniej wizyty udało się je sfotografować.


Zaskrońce uciekły od razu, ale gniewosze spokojnie i powoli zaczęły się wybudzać z popołudniowej drzemki...


...pozwalając się sfotografować.


Gniewosz plamisty to gatunek będący w Polsce pod ochroną. Można go pomylić ze żmiją (zwł. ciemno-ubarwione osobniki), ale jest niejadowity.


Mimo to - nawet ta wiedza nie umniejszała poczucia respektu, jaki budził rozdwojony, szybko wysuwający się język gada ;-)

piątek, 5 lipca 2013

Wyspa Wolin

Wolin jest wyspą, którą odwiedzamy przynajmniej dwa razy do roku. Udało się nam znaleźć miejsce, gdzie plaża prawie zawsze jest pusta, a klify w pobliżu pozostawiają niezatarte wrażenie :) choć jeździmy tam przede wszystkim nad morze - czasem pod obiektyw nawinie się kilka stworzeń z wyspy.
Samiec jaszczurki zwinki wygrzewał się na kamieniu, w pobliżu naszego miejsca zakwaterowania. 


Paszkot zbierał pokarm dla młodych. Kiedy przemykał wcześniej po poszyciu leśnym był niemal niezauważalny. Dopiero na płocie udało się go uchwycić w pełnej krasie.


Z lokalnej fauny, chociaż zamkniętej na terenie Wolińskiego Parku Narodowego, dały się sfotografować żubry.


 A na wybrzeżu królowały oczywiście mewy:



Ostatniego dnia całe wybrzeże spowite było mgłą. Zdjęcie oczywiście nie może tego oddać, ale nastrój tajemniczości zdawał się unosić w morskim powietrzu...

niedziela, 16 czerwca 2013

Słowicza pieśń

Od kilku lat w naszym ogrodzie, każdej wiosny rozlega się wabiący trel słowika. Jest to słowik rdzawy, podobno o najpiękniejszym głosie z europejskich ptaków. Zwykle śpiewają one nocą - w tym roku nasz słowik dawał występ całodobowo :)


Dopóki na drzewach nie było zbyt wielu liści (zdjęcie powyżej z końca kwietnia), ptak dawał się czasem wypatrzeć - bo słychać było go zawsze i to w zaskakującej odległości. Natężenie głosu słowika jest bardzo donośne.


A kiedy zrobiło się zielono...

...słowik był niemal nie do wypatrzenie (zdjęcie dla spostrzegawczych ;) jakość niestety bardzo średnia, ale oddaje warunki w jakich odbywały się poszukiwania ptaka).


Mniej więcej od połowy maja, kiedy ptaki założyły gniazdo, słowik przestał śpiewać, a kiedy wykluły się młode (na początku czerwca) - cały czas stróżując - wydawał ostrzegawcze "iiik", gdy tylko ktoś zbliżał się do jego terytorium. Dziś młode słowiki szykują się do opuszczenia gniazda i powoli same próbują sił w słowiczej pieśni.

czwartek, 13 czerwca 2013

Makro

Zmiana perspektywy. W obiektywie makro świat jest niemniej barwny i ciekawy!


Świerszcze w opowieściach wygrzewają się za piecem, ten korzystał z ciepła słonecznego.


Na piwonii zamieszkał pająk kwietnik. Samice mają zdolność dostosowywania ubarwienia do koloru kwiatów, na których przebywają. Poszukamy w ogrodzie innych ,,wcieleń".


Ważka płaskobrzucha pojawia się u nas tylko w gorące i słoneczne dni.

Ten motyl, sklasyfikowany przez nas jako Karłątek ceglasty, ma bardzo nietypowy układ skrzydeł, które są ciemno pomarańczowe. Można go wypatrzeć na łące, gdy przelatuje wśród traw i kwiatów.

wtorek, 11 czerwca 2013

Poranne karmienie

Dziś o poranku żywiołowo i hałaśliwie, na jednej z naszych akacji, para sikorek z przynajmniej trójką młodych (tyle udało się nam wypatrzeć), odbywała poranne karmienie.


Młode sikorki za niedługo osiągną rozmiary dorosłych osobników, ale widać, że wciąż polegają na rodzicach. Głośno dopraszały się pokarmu za każdym razem, gdy któreś z nich podlatywało.


Poza tym, to urocze i pierzaste kulki :)


Ptaki beztrosko szczebiotały na gałęziach, dopóki nie pojawił się słowik (który ma w pobliżu gniazdo), z alarmującym krzykiem "iiik iiik!", a na pobliskich krzakach nie usiadła sójka. Ptaki momentalnie umilkły, młode sikorki znieruchomiały, a dorosłe wraz ze słowikiem zaatakowały bojowo intruza, który wkrótce uciekł.


Na gałęzi przysiadł też na chwilę trznadel, błyskając żółtym brzuszkiem wśród zieleni.