czwartek, 25 czerwca 2015

Bocianie maluchy.

Nasze bocianiątka są na tyle duże i aktywne, że można je uchwycić obiektywem. Na razie nie przypominają za bardzo rodziców, zwłaszcza te dzioby nie pasują.





A to w ramach urozmaicenia posiłków. . ..



sobota, 13 czerwca 2015

Czerwcowy spacer po Wolinie.

U naszych bocianów sterczą z gniazda 2 chwiejne łepki dożywiane systematycznie przez rodziców. Niewiele wystają poza gniazdo, więc na razie nie mają jeszcze swoich portretów.
Za to podczas wizyty na wyspie Wolin spotkaliśmy innych rodziców.




Mama z córką patrzyły na prawo, a tata z synem na lewo.


Rodzina żurawi wywołała nasz zachwyt i zdziwienie, że młode są już tak duże.
Na plaży obserwowaliśmy inną rodzinkę - pliszka karmiła swoje maluchy. Ludzi było niewielu, więc ptaki swobodnie   biegały po plaży. Niektóre były bardzo zaciekawione falami...




niedziela, 17 maja 2015

Wiosna!

Dużo się działo i nadal dzieje w przyrodzie z racji wiosny. Nasza uwaga skupiona była na największym gościu zza okna - przyleci - nie przyleci. Jest! I od razu zabrał się do pracy...





A teraz pora na odpoczynek


Od 25 kwietnia cały czas jeden z ptaków ma ,,dyżur" w gnieździe, siedzi na jajach. Pod koniec maja będzie wyglądać maluchów.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Rozlewiska

Miłośnikom ptaków i pięknych krajobrazów dobrze znany jest rezerwat Ujście Warty. Okazuje się, że niecałe 50 km. powyżej w okolicach Gorzowa teren jest również urokliwy i ciekawy ornitologicznie.



Od kilku tygodni, z rodziną łabędzi żeruje czarny łabędź. Wśród białego stadka znacząco się wyróżnia




Odwiedza nas także gość wzbudzający wyraźny niepokój.


Ale nie mniej piękny.


wtorek, 9 grudnia 2014

Migawki z słonecznych dni

Za oknem już pierwsze przymrozki i śniegi, ale znalazłam jeszcze nieopublikowane zdjęcia dzwońca,
z jesiennych dni. Ptaka udało mi się złapać w obiektywie, kiedy przysiadł w naszym ogrodzie, żeby pożywić się nasionami słonecznika.


Jego ubarwienie zapewniło mu kamuflaż, ale na sąsiednim słoneczniku awanturowały się sikorki, dzięki czemu udało mi się wypatrzyć i jego, pośród żółtawych liści.




wtorek, 7 października 2014

Letnie wspomnienia

Letnie dni i czas urlopu już dawno za nami, trzeba więc ,,zamknąć" i ten rozdział w zdjęciach. Chociaż
w jesienne, smętne dni tak dobrze wraca się do słońca i letnich kolorów uwiecznionych na fotografiach.

To zdjęcie  muszę zamieścić, bo postaci, dla pamięci której stoi ten pomnik, zawdzięczam wprowadzenie
w zachwyt nad światem przyrody.  Na rzeźbę Włodzimierza Puchalskiego trafiłam w Tykocinie (niedaleko Morusów, gdzie jakiś czas mieszkał). Nie ukrywam, że z dużym wzruszeniem czytałam pamiątkową tablicę.
A niedaleko Biebrza i ptasie królestwo.



Jeszcze scena  z karmienia młodej pleszki


Śniadanie szczygiełków.

 
Śniadanie nad morzem biegusa  zmiennego


A to prośba o identyfikację - makolągwa czy dziwonia?



czwartek, 5 czerwca 2014

Wiosenni śpiwacy

Zza okna od kilku tygodni rozlegają się popisy śpiewaków. Najwcześniej zaczęły kosy, za scenę przyjmując najwyższe gałęzie akacji.  Pożegnalny koncert odbył się natomiast na gruszy,  teraz cicho i ,,niewidocznie" przemykają  po ogrodzie zbierając smakołyki dla swojego potomstwa.


Od paru lat lat kręcą się po podwórku pleszki szukając miejsca na gniazdka w  uchyłkach murów, wnękach pod dachem. Przedtem jednak samczyki prezentują swoje ciekawe ubarwienie a przede wszystkim piękny głos. Ten wykorzystał miejsce kosa.


Samiczka w tym czasie przeglądała się w szybie, jak w lusterku...





Oczywiście przyszła też pora na słowiki, które wzięły w swoje posiadanie najbardziej zarośnięte kąty ogrodu.

A w ,,makro kosmosie" też się wiele dzieje, tylko że ciszej.